Agnieszka Figiel Rzeczoznawca

o nas cel wyceny maszyny
drogowe
maszyny
rolnicze
szkolenia wycena
dzieł sztuki
świadectwa
energetyczne
praktyki środki trwałe
i techniczne
inwentaryzacja sprzęt
medyczny
wycena
przedsiębiorstw
blog

10 milionów za rabarbar

W ostatnim czasie ogólnopolskie media żyją sprawą rabarbaru za 10 milionów złotych. Jak to się stało, że krakowski inwestor przejął nieruchomość wartą fortunę? Dlaczego Politechnika Krakowska musiała oddać tak cenny grunt?

nieruchomość

O tym, jak prywatny inwestor uprawiał rabarbar…

Teren, którego dotyczy cała afera leży w Krakowie pomiędzy aleją Bora-Komorowskiego i siedzibą Muzeum Lotnictwa. To 3,5 hektara ziemi, graniczących z osiedlem Akademickim i częścią pasa startowego. To właśnie tam wiele lat temu pewien krakowski inwestor posadził… rabarbar. Formalnie rzecz biorąc teren ten należał przez lata do Politechniki Krakowskiej. Od 1977 roku zarządzała ona nieruchomością jako użytkownik wieczysty, a od 2005 roku jako właściciel. Władanie to miało jednak charakter wyłącznie formalny, ponieważ w praktyce Politechnika Krakowska zupełnie nie interesowała się swoim gruntem. Obszar ten stopniowo zarastał nowymi krzewami, trawą i małymi drzewami.

Sprawa o zasiedzenie

Aż w końcu w 2006 r. prywatny inwestor wniósł do Sądu Rejonowego dla Krakowa – Nowej Huty sprawę o zasiedzenie tego terenu. Inwestor wskazał, że należne jest mu prawie 5 hektarów ziemi, ponieważ właśnie na tym obszarze od lat uprawia rabarbar. Co więcej, nie on sam, ale kilku członków jego rodziny. Sąd pierwszej instancji prowadził postępowanie przez sześć lat. W tym czasie przesłuchano licznych świadków, w tym pracowników Muzeum Lotnictwa Polskiego. Świadkowie uznali, że na gruncie nie było żadnego rabarbaru. Sąd jednak przyznał rację inwestorowi, uznając zasiedzenie obszaru, obejmującego 3,5 hektara.

Druga instancja i wielomilionowy zysk

Politechnika Krakowska nie dała za wygraną i wniosła apelację. Sąd Okręgowy w Krakowie, rozpatrujący tę sprawę w drugiej instancji, również przyznał rację inwestorowi. W konsekwencji nabył on ogromną nieruchomość, położoną w niezwykle atrakcyjnym miejscu. Było jednak jasne, że długo ten stan nie potrwa i inwestor postanowi sprzedać działkę. Półtora roku później dobił targu, a zajęte przez niego 3,5 hektara stało się własnością Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Transakcja sięgnęła kwoty 10 milionów złotych.

Dlaczego Urząd Marszałkowski postanowił kupić nieruchomość?

Dlaczego Urzędowi Marszałkowskiemu zależało na przejęciu nieruchomości? Z uwagi na fakt, iż na sąsiadujących gruntach ma powstać Małopolskie Centrum Nauki (MCN). Stwierdzono, że do realizacji projektu przyda się również obszar, zajmowany przez prywatnego inwestora. Za sprawą błahego rabarbaru, który rzekomo został posadzony na gruntach Politechniki Krakowskiej, prywatny inwestor stał się zatem milionerem. Warto natomiast zaznaczyć, że jego przypadek nie jest jednostkowy. Krakowski magistrat stwierdził, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia w Krakowie w wyniku zasiedzenia przejęto aż 300 działek, należących do miasta.

Agnieszka FigielRzeczoznawcaAgnieszka Figiel RzeczoznawcaAgnieszka Figiel Rzeczoznawca